Archive for » Styczeń, 2010 «

Jaki??

Pomocy! Hilfe! Jaki dałam PIN do mojego konta w Sparkasse ?? Mogły to być litery i/lub cyfry w liczbie 5. Jakieś pomysły?? Gosh! Nie wytrzymam ze sobą :)

Idę się wykąpać a jak wrócę, mam nadzieję, że sobie przypomnę …. Mam 3 próby. Chociaż Pani na infolinii mi powiedziała, że jak znów zablokuję, to mam dzwonić … hahaha

Category: Bez kategorii  62 Comments

don’t leave me here without a map or road sign

Uwielbiam taką jedną osobę. W zasadzie obecnie, ta osoba to są dwie osoby, bo osoba nosi w sobie Fasolkę. Ale do rzeczy. Uwielbiam Ciebie D.! Ty pasjonatko rowerowych wycieczek na gazie :D Moja zmoro pukająca do drzwi i zmuszająca do uśmiechu, kiedy wcale mi się nie chce. Wariacie, rechoczący w sposób, jaki nie przystoi dziewczynie, ty nasz Józefie! :)

Józku, bardzo mi Ciebie brakuje. Szkoda, że nie mogę być w Wawie teraz, kiedy mnie potrzebujesz i jednocześnie teraz, kiedy nareszcie miałybyśmy czas więcej i częściej się spotykać, gadać, wydurniać się. Tutaj nie ma takiej osoby, która mogłaby Ciebie zastąpić. Nie będzie, nie łudzę się. I baaaardzo tęsknię.

Próbuję sobie ułożyć tutaj wszystko i to, że miałam Ciebie i Innych wcale nie ułatwia. Bo miałam z Wami po prostu idealnie. Sytuacja życiowa, którą wypracowuje się latami, przyjaźnie, które podlegają naturalnym testom, nawet wielokrotnym, starania obu stron, upadki i powstania – co tylko umacnia więzi, to jest stan który zostawiłam, a bez którego ciężko żyć. Na to wszystko pracuje się długo. A ja tutaj chciałabym mieć to już z takim samym stopniu zaawansowania co w Wawie tylko w wersji DE. No bo co kurczę blade …

Category: Bez kategorii  46 Comments

Weekend is OVER

Chociaż weekend zaczął się tak marnie, piątkowym winem, łzami i generalnym smutkiem, w poniedziałkowy ranek moge stwierdzić, że generalnie nie było tak źle. W sobotę party z ludźmi z pracy i ich znajomymi, w niedzielę spanie do 13-tej i lenistwo potem. Całe popołudnie biłam się też z myślami czy iść na spotkanie zainicjowane w necie przez grupę PL. W końcu stwierdziłam, że raz kozie śmierć i … i było bardzo miło :)

mimo to … Renifer …. nie zniknął …  ganz im Gegenteil, to be perfectly honest …. aaaaaaaahhhhhhhh

miłego pon wszystkim :)

Category: Bez kategorii  57 Comments

Blondyna i Tajemnica Brokeback Mountain

Wczoraj miałam kolejny dzień zwątpienia, wielkie napięcie, chyba panika, niepokój, ból głowy i niestety trochę głupstw powiedzianych czy zrobionych. Już kilka razy sobie myślałam, że to najgorszy moment od chwili przeprowadzki, wczoraj był kolejny raz :)
Generalnie wszystko jest ok, mam pracę, która mnie interesuje, której chciałam. Jestem w nowym mieście, mniejszym i przyjemniejszym niż Warszawa, w kraju chyba trochę lepszym niż Polska, wśród ludzi bardziej otwartych. Tak mi się zdawało, ale chyba nie do końca tak jest. Wiem, że to dopiero początki ale brakuje mi serdeczności, otwartości. No powiem szczerze, w W. nigdy nie miałam kłopotu z umówieniem się z kimkolwiek. Zawsze był ktoś, żeby pójść na koncert, piwo, potańczyć, pogadać na Słoniowej Kanapie … no doba była tam za krótka. Tutaj jestem na etapie pt „Udowodnij”. 1. że jesteś dobrym Pracownikiem, 2. że jesteś naprawdę faaaajna, 3. że można Tobie zaufać i wynająć mieszkanie, 4. że o perypetiach z pozwoleniem na pracę nie wspomnę :) No i właśnie ten punkt drugi jest w fazie ciągłego, powolnego rozwoju. I to było przyczyną mojego piątkowego samopoczucia – weekend się zbliża, a ja, mimo rozesłanego do nowych znajomych maila, nie otrzymałam żadnej oferty spotkania. No dobra, przesadzam – Emi zaprosiła mnie na sobotę (23.01.2010) do siebie. Doceniam :) Ale mnie chyba chodziło też o coś (Kogoś) innego. Chyba maiłam ochotę na jakieś piwo z Reniferem. renifer to Człowiek Zakazany. Zakazany przez Tajemnicę Brokeback Mountain i Rudą, za to dozwolony przez Blondynę. Ah jak to dobrze mieć wielu Przyjaciół-zawsze któryś w końcu zmięknie i da zielone światło na ryzykowane akcje :)

Renifer miał wczoraj date. I to nie ze mną. W ogóle chyba nie napisałam jeszcze kto to taki, ten Renifer. Jak by go przedstawić? No Renifer to Śmietnik, Śmietnik i to taki z wyższej śmietnikowej półki. Co, jak wiecie, dla mnie oznacza niezwykle głębokie zadurzenie :) Jest jakiś magnes. Trochę emocjonalna dusza i pokopana osobowość, a dla mnie to działa jak lep na muchy. Chodzi po mojej orbicie, ja chyba po jego też. Zobaczymy co będzie.

Tajemnica Brokeback Mountain (w skrócie będę Ją nazywać Tajemnicą) – to jedyna osoba, z którą oglądam ten film w kółko, bez przerwy i jeszcze raz. Bez podtekstów. Chociaż Siostrę Tajemnicy trzeba było podobno reanimować jak przez przypadek przeczytała nasza rozmowę. Trudno ukryć, że mamy swój świat i specyficzną komunikację. Nie zmienia to jednak faktu, że obie jesteśmy całkowicie Straight. Przydomek ten dziwny ale i uroczy daję Tajemnicy z tej okazji, że Tajemnica jest osbą niezwykle silną, ostrą w osądach i nieoceniona w prekazywaniu twardej i bolesnej prawdy prosto w oczy bez zabezpieczeń. Jej największą i najgroźniejszą bronią i sposobem na wywieranie na mnie nacisku jest (aż się boję to napisać): „bo nigdy już nie obejrzę z Tobą Tajemnicy BrokeBack Mountain”. Jak to wypowiada, to ja już jestem w TRAKCIE wykonywania co tylko mi każe. Tak się boję. :)

Tajemnica jest w niezwykłym sojuszu z Rudą. Rude to nie kolor. To charakter. Ruda ma teraz podobnie ciężki czas jak ja – nowa praca więc chwilowo mamy przerwę w fizycznej komunikacji – myślami jednak cały czas jesteśmy ze sobą.Ruda jest gorszą wersją Tajemnicy. A może na odwrót? W każdym razie ja się ICH BOJĘ :) Ale uwielbiam też i dziękuję każdego dnia, że są.

Tak samo jest z Blondyną. Poznałyśmy się na pustyni egipskiej, tłukąc się żeby Karnak zobaczyć. Siedziała obok mnie a ja akurat przeglądałam fotki z mojego aparatu. Była na jednej, więc zaproponowałam przesłać mailem. I tak się zaczęło :)

No to teraz kulminacja: wczorajszy dzień był fatalny ale zakończył się miło – bo Tajemnica i Blondyna były online. Dziękuję.

Category: Bez kategorii  82 Comments

Bohaterowie

Ponieważ wszystko, co będzie tu opublikowane, nie będzie fikcją literacką tylko opisem faktów, zdarzeń i ludzi, muszę postarać się o maksymalną anonimowość dla wszystkich. Ponieważ to moje królestwo, sama nadam każdemu Bohaterowi odpowiednie, NOWE imię. Kto powinien wiedzieć, o kim tu będzie mowa, będzie na pewno wiedział … Bohaterów będę przedstawiała stopniowo, wiadomo, że „wszystko płynie”, ludzie przychodzą, odchodzą, pojawiają się nowe znajomości, nagle odzywa się ktoś, kogo dawno nie widziałam … w każdym razie na bieżąco, razem z rozwojem sytuacji i następującymi wydarzeniami, będę objaśniała i przedstawiała poszczególne Osoby. Już za chwilę przedstawię dwie pierwsze młode damy, które sprawiły, że wczoraj zakończyło się trochę lepiej, niż się zapowiadało …

Category: Bez kategorii  52 Comments

Kto, co i dlaczego

„Ja” – l.29 Girl, sporo różnych zainteresowań. Nie będę pisać więcej, bo blog jest dla przyjaciół, rodziny i znajomych – im chyba nie muszę się przedstawiać. Wszelkie „przypadkowe” osoby, którym się tutaj podoba, będą musiały mnie poznać, dopytać o więcej informacji.

Bloga założyłam ja, na własnym serwerze, samodzielnie zainstalowanym WordPressie, na domenie, którą wybrałam z pełna świadomością i kupiłam jeszcze za złotówki :)

Without You I’m Nothing (w skrócie WYIN) to tytuł przepięknego utworu Placebo, a jednocześnie słowa-hołd dedykowany wszystkim moim Bliskim i które są motywem przewodnim mojego bloga i … życia:

Without You I’m Nothing
At All …

Category: Bez kategorii  Leave a Comment

Here we go …

Trochę czasu minęło, od pierwszego wpisu. Celowo. Jakoś bałam się pisać w momencie, kiedy sprawy ciągle się zmieniały, wiele było znaków zapytania – kiedy wypuszczą mnie za porozumieniem stron z mojej Firmy, czy nowa Firma na pewno będzie na mnie cierpliwie czekać, kiedy się przenieść, kiedy powiedzieć znajomym, kiedy zacząć zamykać życie w Warszawie i kiedy zacząć organizować życie za granicą.
Bałam się, że jak najpierw pozałatwiam wszystkie nieważne sprawy, to złośliwość Losu się odezwie i jednym cięciem przekreśli wszystko. Bo w zasadzie to różnie mogło być. Zwłaszcza jak już teraz jestem w K. i widzę jak się sprawy mają, widzę, że naprawdę RÓŻNIE mogło być.
Ale to tylko wyjaśnia, czemu do momentu aż tu się nie przeniosę, ani nic nie publikowałam ani nikomu nie pokazywałam tego bloga. Teraz, choć jeszcze nie wszystko jest tak, jak sobie wymarzyłam, chyba już mogę :) Czas na prawdziwy, oficjalny wstęp …

Category: Bez kategorii  816 Comments