Archive for » Maj, 2010 «

Piłka ręczna, weekend i zwycięstwo DE w Eurowizji.

Niemcy świętują zwycięstwo swojej reprezentantki na konkursie Eurowizji w Oslo. Wszyscy pieją z zachwytu, bo podobno tutaj bardzo poważnie się do tego podchodzi. Wczoraj rozmawiałam ze znajomymi znad morza, którzy pytali czy wiem o tym :) To miłe i fajne, że oni się tak wspólnie potrafią cieszyć, a piosenka Satellite jest urocza. Wpada w ucho, choć tekst taki sobie. Podoba mi się głos Leny. Generalnie nie należy wymagać za wiele, pewnie długo się nie da tego słuchać, ale jest to całkiem przyjemny utwór. Mam nadzieję, że ta dziewczyna nie zakończy kariery na tym jednym przeboju. Anyways, chciałam Wam w związku z tym powiedzieć coś innego. Piosenka kojarzy mi się z moim weekendem, który spędziłam z Katie (sąsiadką) i jej znajomymi z Monachium. Nawet oni poprosili o włączenie TV w momencie konkursu, żeby mogli zobaczyć, czy wygrała i bardzo się cieszyli, kiedy okazało się, że tak! :) Wiem, że się powtarzam, to był super weekend z nimi. I wiem i widzę jeszcze wyraźniej, że z Pączkiem to nie ma prawa bytu. Kropka. Dziękuję.

PS. Lubię piłkę ręczną :)

Category: Bez kategorii  31 Comments

Hapiness.

Hej kochani. Chciałam Wam tylko rzec, że miałam absolutnie cudowny weekend. Absolutnie. Nie wydarzyło się nic wielkiego. Ale spędziłam ten weekend z niezwykle miłymi ludźmi, z którymi przebywanie i szukanie wspólnych zainteresowań, pasji, tematów nie było problemem. Pierwszy absolutnie hitowy weekend od mojej przeprowadzki. Poczułam się tak, jak zwykle czuję się z Wami.
Miłego poniedziałku.

Category: Bez kategorii  63 Comments

Dance. My everything.

Do what you love.
Advance your own uniquness.
Never be afraid to try.
Create your own opportunities.
Expect mistakes, but reject failure.
Dance.

Gdyby tylko dało się trochę cofnąć czas i miałabym szansę zacząć od nowa swoje życie zawodowe, związałabym je z tańcem. Teraz jest za późno, ale to co dam radę wyciągnąć jeszcze dla siebie z tańca, wyciągnę. Aktualnie bardzo dzikie latynoskie tańce i hip-hop. I want some more! BreakDance would be awsome. Kiedy tańczę, jestem najszczęśliwszą osobą na świecie. Chcę aby taniec był moim partnerem, skoro nie mogę mieć faceta, który też to kocha, a conajmiej akceptuje i rozumie.

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Kto chce, bym go kochała

Kto chce, bym go kochała nie może być nigdy ponury
i musi potrafić mnie unieść na ręku wysoko do góry.
Kto chce, bym go kochała musi umieć siedzieć na ławce
i przyglądać się bacznie robakom i każdej najmniejszej trawce.

I musi też umieć ziewać kiedy pogrzeb przechodzi ulicą
gdy na procesjach tłumy pobożne idą krzyczą.
Lecz musi być za to wzruszony gdy na przykład kukułka kuka
lub gdy dzięcioł kuje zawzięcie w srebrzystą powłokę buka.

Musi umieć pieska pogłaskać i mnie musi umieć pieścić
i śmiać się, i na dnie siebie żyć słodkim snem bez treści
i nie wiedzieć nic, jak ja nie wiem i milczeć w rozkosznej ciemności
i być daleki od dobra i równie daleki od złości.

Amen.

Category: Bez kategorii  141 Comments

Nie wszystko jest w porządku, ale będzie. ?

Moi Drodzy,

od trzech dni boli mnie głowa. Podejrzewałam niewyspanie, przyprawy (kiedyś powodowały u mnie migreny), tymczasem to chyba coś innego. To ból, który spowodowany jest myśleniem. Brzmi głupio, ale założę się, że znacie ten ból. Ten ból pojawia się, kiedy ktoś zadaje Wam pytanie, na które wcale nie chcecie odpowiedzieć, albo nie znacie odpowiedzi, albo znacie, ale chcecie ją zatrzymać dla siebie, bądź z dala od siebie. Mam trochę takich pytań na tapecie. A chciałabym, żeby ich nie było.

Pytanie pierwsze – czy mam ochotę założyć związek z konkretną osobą. Tak, mam ochotę założyć, ale nie z tą osobą. Myślałam, że Pączek jest fajny. Jest. Jest świetnym kumplem, dobrym, uczciwym człowiekiem, niedzisiejszym. Ale Pączek nie powoduje u mnie żadnych emocji. Dodatkowo wybaczcie, ale nie lubię ludzi grubych na własne życzenie. Nie. Chce mi się krzyczeć: nie, nie, nie, nie, nie, nie!
Gwoździem do trumny była nasza próba wyjścia do kina na Prince of Persia. Tutaj w Kolonii jest tylko jedno kino, w którym wyświetlają filmy w oryginalnej wersji językowej. Ale tego filmu akurat nie grają. Niemiecki dubing wiecie, zabija film. Rzuciłam więc hasło, lećmy więc na ten film do UK. Wiem, szalone, bilet do kina wyszedłby trochę drogi ale na Boga, nie aż tak. Poza tym tak miło byłoby zrobić coś szalonego. Jego reakcja? ˝Jednak dali Tobie podwyżkę??˝ Come on! Zabił mnie i położył wszystkie swoje szanse. A mój ból głowy wynika z tego, że im mniej mam ochotę na rozwój tej znajomości, tym bardziej ma ją on :( (( W dodatku za 3 miesiące zapyta mnie o to oficjalnie. Ok, to 3 miesiące i mam wielką nadzieję, że sprawa się sama rozwiąże. Ale obawiam się, że stanie się to wcześniej i w okolicznościach dramatycznych. Wyjdę z siebie.

Druga przyczyna mojego bólu głowy to Przyjaciółka, która od miesięcy ledwo się odzywa, podczas mojego pobytu w PL nie zadzwoniła ani razu, a na NASZEJ, tylko naszej imprezie, na którą chodziłyśmy zawsze razem, na którą z utęsknieniem czekamy co roku, zostawiła mnie samą. Teraz zapytała, dlaczego byłam dla niej niemiła. Nie byłam niemiła, chciałam tylko wyraźniej zaznaczyć – coś tu nie gra, nie sądzisz? Teraz mam ten ból, bo nie wiem co mam jej powiedzieć. Jest mi przykro z powodu rozpadu wszystkiego przez te miesiące. Jestem też rozczarowana, bo to ja zostałam daleko sama. Ale jeśli tak ma być, to niech tak się stanie. Gorzej żyć w iluzji.

Nie wiem co robić :( (

Category: Bez kategorii  60 Comments