Stylista, raz!

Pomyślałam, że świetnie byłoby skorzystać z usług stylisty. Ot tak, niechże mi powie, co mam na siebie włożyć, czego Boże broń nie, jakie kolory i fasony. Rowerem na Bani też by się taki marzył, choć ona w mniejszej potrzebie. Ja mam szafę pełną jakichś ciuchów, dobrze czuje się w takiej ilości, którą na palcach jednej ręki zliczyć pewnie można.

Nie byłoby problemem wybrać się na zakupy, nawet przy chronicznym braku czasu. Problemem jest za to, co kupować. Szczerze, nie mam o tym bladego pojęcia. Co kupię, to zaraz widzę, jak bardzo nietrafiony był to zakup. Zazdroszczę tym, którzy nawet w sukience z Lidla wyglądają ładnie, twarzowo, a której cena 29,90 bynajmniej nie rzuca się w oczy :/ Ja tak NIE potrafię! Poza tym wszystko, co teraz jest w sklepach jest dziwnie szyte, choć to może bardziej kwestia mojej pociążowej dziwnej figury, a co bardziej istotne, to wszystko jest słabe jakościowo za to mocno drogie.

Wzięłam więc Zofię i wybrałyśmy się do polecanego lumpeksu, aby wyszukać coś niepowtarzalnego za niewielką kasę. Pięć wieszaków, Zosia i ja zamknęliśmy się za kotarą. Moja osobista stylistka zabrała się do pracy, nawet nie proszona :) :

Sukienka nr1. – (z zachwytem) Wooow. Faajna. Dla babci.
Sukienka nr2. – (z entuzjazmem) Dla babci!
Sukienka nr3. – pominięta milczeniem
Sukienka nr4. – pominięta milczeniem
Sukienka nr5. – (obojętnie) Za mała.

Stylista, RAZ!

Category: Bez kategorii
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.You can leave a response, or trackback from your own site.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>